Nagość w mieście

woman-1412342_1280

Chociaż lato chyli się już ku końcowi, mamy przed sobą jeszcze kilka upalnych dni. Co roku lato spędzane w mieście staje się problemem z pogranicza kultury i savoir-vivre’u – i nie chodzi tu wcale o formy spędzania wolnego czasu (choć i te oczywiście nastręczają czasem trudności).
Problemem jest nagość i jej granice obecne w środku dużych miast, na ulicach, na balkonach wychodzących na ogólnodostępne przestrzenie, parki, skwery i place zabaw. Bynajmniej nie chodzi tu o dyskryminację ze względu na wiek czy kondycję fizyczną, choć wydawać by się mogło, że nagość prezentowana na młodym, wysportowanym i szczupłym ciele nie będzie razić postronnych. A jednak…
Mamy tu szczupłe kobiety i wysportowanych mężczyzn, którzy – wraz z nadejściem nieco cieplejszych dni – zrzucają podczas spacerów ulicami, w parkach czy nawet w komunikacji miejskiej T-shirty. Częściej dotyczy to mężczyzn, jednak i wśród pań zdarzają się te bardziej odważne, które potrafią przesiadywać w miejscach publicznych w biustonoszach czy górnych częściach bikini. Pytanie o tolerancję takich zachowań powraca niezmiennie, wraz z początkiem każdego kolejnego sezonu letniego.
Głos pełen dezaprobaty wypełnia zwłaszcza nadmorskie miejscowości pełne plażowiczów. Nie wszystkie hotele czy kwatery znajdują się w bliskim sąsiedztwie plaży. Po cóż jednak rano zakładać na siebie pełen ekwipunek, skoro kilkanaście minut później zamierzamy zrzucić go, aby przebrać się w bikini, kąpielówki czy bieliznę termiczna (taka jak ta: http://www.golsport.pl/o-firmie/). Codziennym widokiem mieszkańców popularnych nadmorskich miejscowości turystycznych są zatem rzesze turystów, paradujących deptakami przez centra miast w niekompletnym odzieniu.
Sarkastycznie można dodać, że – skoro z kwatery na plażę nie ma sensu się ubierać – można odpuścić sobie ubieranie także idąc do restauracji, kawiarni czy na zwiedzanie zabytków.
Jak reguluje te kwestie savoir-vivre?
Podstawowa obowiązkowa zasada wskazuje, że nie wypada pojawiać się na posiłku w szortach czy kostiumie kąpielowym. W krajach arabskich jest to zabronione, w naszych, europejskich realiach po prostu jest to źle postrzegane i uznawane za niezręczność. Na górę warto narzucić przewiewną bluzkę, jako dół ubioru wybierając spódnicę lub długie, przewiewne spodnie. Nie będzie to powodować dyskomfortu: lniana czy bawełniana odzież zapewni odpowiedni komfort termiczny i odpowiedni image.
Krótkie spodenki to idealna kreacja na wyprawę rowerową, ewentualnie można wybrać je na posiedzenie w ogródku piwnym czy przy budce z goframi. Podobnie jak w szortach nie przychodzi się do pracy, na zajęcia studenckie czy z oficjalną wizytą, tak na kolacji w hotelowej restauracji krótkie spodenki to kiepski pomysł.
Kobiety w samym biustonoszu to rzadszy widok niż panowie z nagim torsem. Nawet jeśli mówimy o biustonoszu z zestawu kąpielowego, ze zrzuceniem koszulki czy topu lepiej poczekać do momentu pojawienia się na plaży. Do restauracji kostium kąpielowy również nie jest odpowiednim wdziankiem. Paniom na ratunek może przyjść coraz modniejsze w ostatnim czasie pareo – duża chusta pozwalająca stworzyć sukienkę w kilkanaście sekund. Na czasie są także zwiewne sukienki, których ogromny wybór latem jawi się jako prawdziwe zbawienie dla kobiet.
Na to, że nagość na wakacjach jest problemem, wskazują wprowadzane coraz częściej przez hotele regulacje dotyczące stroju w hotelowych restauracjach. Dla osób, które na co dzień zwracają uwagę na reguły savoir vivre’u są to sprawy oczywiste. Dla pozostałych nieoceniona pomoc. Na szczęście w Polsce nie zdarza się karanie mandatem za niewłaściwy strój w miejscu publicznym, choć nie zawsze tak było. Obecnie jedyne konsekwencje, z jakimi możemy się spotkać, to niewpuszczenie nas do konkretnego miejsca: restauracji czy miejsca kultu.
Reasumując: latem na cenzurowanym powinny znaleźć się ubrania, które odsłaniają nogi i ramiona. Są oczywiście dopuszczalne, ale w sytuacjach plażowo-wycieczkowych, zdecydowanie nieoficjalnych. Warto zaopatrzyć się w przewiewną, lnianą koszulę (u panów), pareo czy przewiewną bluzkę u pań. Uratują one niejedną sytuację i sprawią, że swobodny strój w kilka minut będziemy potrafili przerobić na strój, w którym można odwiedzić każdą przestrzeń publiczną.

Dodaj komentarz